Przypomnijmy: kilkanaście dni temu ujawniła się grupa dążąca do zwołania referendum, które przedterminowo pozbawiłoby stanowisk prezydenta Mariusza Wołosza oraz radnych. Jej przedstawiciele z Arturem Kamińskim na czele zarzucili rządzącym wiele uchybień i błędów, a nawet nadużyć prawa. Pewny swego prezydent ripostując stwierdził, że w każdej chwili jest gotowy do poddania się ocenie mieszkańców, zarzucił referendystom oszustwa i sugerował, że za akcją tak naprawdę stoi jego poprzednik Damian Bartyla. Kamiński od byłego prezydenta się jednak zdecydowanie odcina.
Jednakże jak się dowiedzieliśmy Urząd Miejski po szczegółowej analizie odmówił przyjęcia dokumentów ze względów formalnych.
Okazało się bowiem, że w gronie osób składających wniosek znalazła się jedna nie mająca do tego prawa. Jak ustaliliśmy była to osoba nie mieszkająca w Bytomiu.
Taką samą decyzję podjął Komisarz Wyborczy. On też odrzucił wniosek referendystów, bo w ich gronie znalazła się osoba nieuprawniona do takiego działania. Trzeba przyznać, że to poważna wpadka inicjatorów akcji mającej zmienić władze. Poważna i do tego już na starcie mocno podważająca ich możliwości.
0 0
Amatorzy do kwadratu. Pachołki Bartyli. Generalnie żenada i totalne amatorstwo. Wołosz ideałem może nie jest ale dla tego miasta zrobił więcej niż trzech poprzednich prezydentów. Niech oni sami się odwołają z roli referendystów.
0 0
Wielkie wpadki to zalicza prezydent Wołosz i jego ekipa. Z tą różnicą, że za błędy obecnej władzy płacą wszyscy mieszkańcy miasta.
Użytkowniku, pamiętaj, że w Internecie nie jesteś anonimowy. Ponosisz odpowiedzialność za treści zamieszczane na portalu zyciebytomskie.pl. Dodanie opinii jest równoznaczne z akceptacją Regulaminu portalu. Jeśli zauważyłeś, że któraś opinia łamie prawo lub dobry obyczaj - powiadom nas [email protected] lub użyj przycisku Zgłoś komentarz