Trzy karne, wielkie emocje i trzy punkty

Przed tygodniem Polonia Bytom pechowo straciła dwa punkty w ostatnich sekundach. 23 lutego w meczu z Radunią Stężyca tego błędu nie popełniła i dowiozła wyniki 2:1 do końca. Bardzo ważne trzy punkty zostały w naszym mieście.

  • Data:
  • Autor: Tomasz Nowak
  • Artykuł był oglądany 446 razy
Autor zdjęcia: bytom.pl

To był pierwszy oficjalny wiosenny pojedynek naszych w II lidze. Od początku zdawano sobie sprawę, że łatwo nie pójdzie, bo goście są wysoko w tabeli. I rzeczywiście łatwo nie było, ale ciekawie i emocjonująco już jak najbardziej. Kibice zobaczyli trzy gole, trzy rzuty karne, mnóstwo żółtych kartek, a także wiele widowiskowych akcji.

Nasi rozpoczęli świetnie, bo już po pięciu minutach gry prowadzili 1:0. W polu karnym Raduni sfaulowany został Kamil Wojtyra i sędzia podyktował jedenastkę. Sprawiedliwość pewnym uderzeniem wymierzył sam poszkodowany. Jeszcze w tej samej części przyjezdni mieli idealną szansę na wyrównanie, bo i oni dostali karnego. Była to kara za faul, jakiego na zawodniku Raduni dopuścił się bramkarz Polonii, Karol Szymkowiak. Winowajca szybko się zrehabilitował i nie dał się pokonać.

Co warte podkreślenia takich interwencji w piątkowym spotkaniu przy Piłkarskiej Szymkowiak miał o wiele więcej i tym samym został jednym z architektów zwycięstwa. A także - i to w ekspresowym tempie - ulubieńcem kibiców.  

W 50. minucie bytomianie podwyższyli na 2:0. Lucjan Zieliński po indywidualnej akcji wywalczył rzut rożny, a dośrodkowanie z niego na bramkę zamienił strzałem z bliska Tomasz Gajda. Radunia szaleńczo rzuciła się do odrabiania strat, ale zdołała tylko raz pokonać Szymkowiaka - z karnego. Emocji do końca nie brakowało, sędzia studząc je i poskramiając piłkarzy rozdzielał żółte kartoniki, lecz dramat sprzed tygodnia się nie powtórzył. Bytomianie nie dali sobie wydrzeć zwycięstwa. Radunia przegrała 1:2.

Ocena: 5,00
Liczba ocen: 2
Oceń ten wpis

Komentarze

  • Latający Ślązak
    Redatorze, dlaczego pan piisze "Bardzo ważne trzy punkty zostały w naszym mieście".
    Jest Pan mieszkańcem Bytomia? Czy tylko przykleja się do miasta?

Partnerzy