O grzeczności słów kilka

  • Data:
  • Autor: Halina Bieda, senator RP
  • Artykuł był oglądany 445 razy
Autor zdjęcia: Grzegorz Goik

Wypowiedziane przez Sędziego Soplicę w Panu Tadeuszu słowa „grzeczność nie jest nauką łatwą ani małą. Niełatwą, bo nie na tym kończy się, jak nogą zręcznie wierzgnąć, z uśmiechem witać lada kogo…” wydają się ciągle aktualne. Nasze zachowanie, kultura osobista i język, którym się posługujemy odgrywają bardzo ważną rolę nie tylko w budowaniu relacji z innymi, ale też mówią wiele o nas samych.

Zasady savoir-vivre’u czy też protokół dyplomatyczny powstały nie po to, by nam życie utrudnić – choć i takie komentarze się pojawiają, ale po to by je uporządkować, a nawet ułatwić nam życie w rodzinie, w pracy czy w towarzystwie. I z pewnością nie chodzi tylko o to by te zasady znać, ale przede wszystkim by je stosować! Wszak już małe dzieci uczymy magicznych słów: dziękuję, przepraszam, proszę, dzień dobry czy do widzenia. Uczymy się posługiwać sztućcami, ładnie siedzieć i jeść. To taka podstawa. Kindersztuba, którą wynosimy z domu. Potem w przedszkolu i szkole dbamy o relacje w grupie, uczymy się ładnie wypowiadać, dyskutować, szanować drugiego człowieka. Zasady savoir-vivre’u czyli sztuki życia są proste i logiczne. Wprowadzają harmonię i uporządkowanie, ułatwiają nawiązanie i podtrzymywanie kontaktów zarówno zawodowych, jak i towarzyskich.  Ich znajomość z pewnością ułatwia nam życie i często pozwala wybrnąć z każdej, nawet najtrudniejszej sytuacji. Każdy z nas woli przebywać w towarzystwie osób, którym kindersztuba nie jest obca. W dobie otaczającej nas przemocy, używania wulgaryzmów, braku szacunku dla innych, grzeczność i serdeczność budują zaufanie i pozytywne nastawienie do drugiej osoby.

Jeśli do znajomości zasad, a przede wszystkim ich stosowania, dodamy takt, miły sposób bycia, uśmiech, który nic nie kosztuje, a daje tyle energii, z pewnością nie tylko będziemy postrzegani jako osoby dobrze wychowane, ale inni dobrze będą się czuć w naszym towarzystwie.

Niech więc słowa z mickiewiczowskiej epopei: …”Grzeczność nie jest rzeczą małą: kiedy się człowiek uczy ważyć, jak przystało, drugich wiek, urodzenie, cnoty, obyczaje. Wtenczas i swoją ważność zarazem poznaje”… zaprowadzą nas do krainy łagodności, bezinteresownej dobroci, grzeczności na co dzień, wzajemnego szacunku i życzliwości. Obyczaje zmieniają się nie tylko w przestrzeni geograficznej, ale i w czasie. Dawny kodeks towarzyski określał zasady pojedynków. Dziś używamy netykiety. Wiemy jakie zwyczaje obowiązują w innych krajach. Zawsze jednak grzeczność była, jest i mam nadzieję będzie pozytywnym wyróżnikiem.  

Ocena: 5,00
Liczba ocen: 1
Oceń ten wpis

Komentarze

Nikt jeszcze nie komentował tego artykułu, dodaj pierwszy komentarz.

Partnerzy