Bytomski bard

Wiesław Ciecieręga jest jedną z tych postaci, które nieustannie trwają na scenie bytomskiego życia kulturalnego.

  • Data:
  • Autor: Marcin Hałaś
  • Artykuł był oglądany 286 razy

Bytom miał swoją słynną "dziewczynę z gitarą", czyli Karin Stanek. Wiesław Ciecieręga to bytomski człowiek z gitarą. Wykonywał utwory największych postaci poezji śpiewanej: Bułata Okudżawy, Leonarda Cohena, Edwarda Stachury, Przemysława Gintrowskiego i Jacka Kaczmarskiego.

Związany jest z Bytomiem i Radzionkowem od urodzenia.

Jego rodzice przyjechali na Górny Śląsk z Nagoszyna - niewielkiej wsi w powiecie dębickim, leżącej mniej więcej w połowie drogi pomiędzy Tarnowem a Rzeszowem. Nosi dość rzadkie na Śląsku nazwisko, tymczasem w Nagoszynie jest ono bardzo popularne. - Moja mama po ślubie nie musiała zmieniać nazwiska, bo jej panieńskie także brzmiało Ciecieręga - mówi Wiesław.

Rodzice Wiesława Ciecieręgi byli nauczycielami, mieszkali przy Szkole Podstawowej nr 37, mieszczącej się przy obecnej ul. Narutowicza (wówczas: Lenina). Wiesław ukończył VI Liceum Ogólnokształcące w Radzionkowie, a po maturze planował filologię angielską. Nie zdał jednak egzaminów na studia i... upomniała się o niego armia. 2 lata spędził w Nadwiślańskich Jednostkach Wojskowych. - Byłem w plutonie strzeleckim, mieliśmy ćwiczenia na Pustyni Błędowskiej, która wówczas była głównie poligonem wojskowym - wspomina Ciecieręga. - Dzisiaj nie ma już ani pustyni, ani Nadwiślańskich Jednostek Wojskowych.

Przepustka za spektakl

Właśnie w wojsku zadebiutował jako... reżyser. - Przygotowałem program artystyczny na akademię z okazji... napaści Niemiec hitlerowskich na Związek Radziecki - mówi Ciecieręga. - Można powiedzieć, że to był mój pierwszy wymierny sukces artystyczny, bo przełożonym tak się spodobał program, że dali mi w nagrodę 5 dni dodatkowej przepustki. W ten sposób "urządzili" całe życie przyszłego barda, bo właśnie w czasie tej przepustki Wiesław poznał swoją przyszłą żonę - Katarzynę.

Wtedy też Ciecieręga zaczął pisać wiersze. Wyszedł z wojska w 1986 roku i wysłał swoje teksty na organizowany w Bytomiu ogólnopolski konkurs literacki "Nadchodzące pokolenie", w którym uczestniczyli młodzi poeci z całego kraju. Z marszu dostał trzecią nagrodę.

Zaraz po wojsku zatrudnił się w Młodzieżowym Domu Kultury nr 1 w Bytomiu jako instruktor.

To były czasy, kiedy żeby podjąć pracę w takim miejscu potrzebne były umiejętności, a nie "papier", czyli dyplom potwierdzający ukończenie studiów. W MDK założył zespół teatralny "Trzeci wymiar". Pod koniec lat 80. przygotowali spektakl "Słowo o Stalinie. W krzywym zwierciadle pokazali to z czego jeszcze niedawno nie można było żartować, czyli komunistyczną propagandę. Przedstawienie stało się głośne, pisały o nim nawet ogólnopolskie gazety.

Człowiek z gitarą

Kiedy Ciecieręga zaczął "pracę artystyczną"? Trudno ustalić dokładną datę, bo był to raczej proces. Na gitarze zaczął grać w wieku 16 lat. Przez rok chodził na muzyczne zajęcia w Ognisku Artystycznym, ale generalnie jest samoukiem. Dziś nawet trudno jest mu sobie przypomnieć, kiedy zadebiutował publicznie. - Taki pierwszy poważny koncert, z plakatem i zapowiedziami odbył się chyba na przełomie roku 1989 i 90 w tarnogórskiej galerii "Inny Śląsk" - wspomina Ciecieręga. - Wtedy też po raz pierwszy zostałem laureatem festiwalu piosenki poetyckiej. Otrzymałem wówczas pierwszą nagrodę na Przeglądzie Piosenki Nowej w Oleśnie. Potem przyszły kolejne nagrody, jeździłem po całej Polsce. Po kilkunastu latach zaczął na festiwale jeździć z młodymi wykonawcami, których przygotowywał do występów i którym akompaniował.

Szybko zaczął śpiewać nie tylko czyjeś utwory - ale także wiersze, do których sam tworzył muzykę.

Ma w repertuarze także utwory w pełni autorskie - z własnym tekstem i muzyką. Komponował melodie m.in. do wierszy Kazimierza Wierzyńskiego, Jonasza Kofty i czeskiego poety Jana Zahradniczka. Z recitalem piosenek Zahradniczka pojechał do Czech. - Tam zobaczyłem plakat zapowiadający mój koncert. Był na nim wielki napis: Wieslaw Ciecierega - básník - opowiada bytomianin. - Bo básník to w języku czeskim poeta. Bardzo mi się to podobało i od tamtego czasu mówiłem o sobie: jestem básník.

Poezja i orkiestra

Ale Ciecieręga to nie tylko wykonawca i bard. Jest także organizatorem imprez kulturalnych. Jego "okrętem flagowym" jest Ogólnopolski Festiwal Piosenki Poetyckiej "Kwiaty na kamieniach", który organizuje od 1992 roku - najpierw w MDK nr 1, a od 2007 roku w Bytomskim Centrum Kultury. 30 lat tego przedsięwzięcia podsumował książką-monografią, której promocja odbyła się w czasie jego jubileuszowego, urodzinowego koncertu. Odbył się on 26 listopada i połączony został z uroczystością wręczenia Medali Miasta Bytomia.

"Kwiaty na kamieniach" to impreza, która wciąż się rozwija.

W pewnym momencie w czasie koncertów laureatów zaczęła występować orkiestra symfoniczna pod batutą Klaudiusza Jani. Teraz uczestnicy przyjeżdżają na bytomski festiwal nie tylko po to, żeby walczyć o nagrody finansowe. Magnesem jest także perspektywa zaśpiewania na profesjonalnej scenie Beceku z akompaniamentem orkiestry.

Od ponad 30 lat Wiesław Ciecieręga organizuje w Bytomiu również Miejskie Sceny Recytatora, a na prowadzonych przez niego warsztatach zaczynało śpiewać i recytować kilka osób, które później skończyły szkoły aktorskie i dziś pracują w teatrach, występują w filmach.

Praca i rodzina

Od narodzin córki Ciecieręga mieszka w Katowicach, ale często żartuje, że do Katowic przyjeżdża tylko spać. Najpierw pracował w Młodzieżowym Domu Kultury przy ul. Powstańców Warszawskich, potem w Beceku, przez kilkanaście lat prowadził też zajęcia w Warsztatach Terapii Zajęciowej. Właściwie trudno wymienić wszystkie aktywności Ciecieręgi jako animatora życia kulturalnego. Kiedyś w Mikołowie zakładał grupę literacką "Nowy sezon", w Piekarach Śląskich prowadził zajęcia teatralne i organizował cykliczne turnieje jednego wiersza. Wydał trzy zbiory wierszy i powieść. Po latach zaczął również... fotografować. A równocześnie w impresariacie Bytomskiego Centrum Kultury wykonuje także pracę, w której potrzebna jest urzędnicza skrupulatność.

Poezja śpiewana to jego praca, miłość i... rodzina.

Żona - Katarzyna była wokalistką, śpiewającą oczywiście poezję. Od kilkunastu lat poezję śpiewa również ich córka - Martyna Ciecieręga-Wilk, występując solowo albo w duecie z ojcem.

Ocena: 4,60
Liczba ocen: 10
Oceń ten wpis

Komentarze

  • Pyjter
    Trochę muszę poprawić ten tekst bo już pierwsze teksty powstawały w roku 1981 na wyjazdach w góry (Hucisko), no ale dużo się wtedy działo... można tego nie pamiętać... pozdrawiam...

Partnerzy