środa, 08 września 2010
  ARTYKUŁ   
Nie ma kasy na misy, więc zapomnij o kąpieli


Nieczynna pływalnia miejska przy ulicy Parkowej zyska wkrótce nowy dach i nowe okna. Powinna mieć też nowe misy, ale miasto nie ma pieniędzy na ich zakup. Prezydent Piotr Koj nie potrafił przekonać większości radnych do poparcia idei zaciągnięcia 10 milionów złotych kredytu na ten cel.

Jedyne duże kąpielisko bytomskie zostało zamknięte 1 grudnia 2008 roku. Stało się to po decyzji Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, który uznał, że dach obiektu grozi zawaleniem. Plan ratowania obiektu początkowo podzielono na dwa etapy. Pierwszy to rozebranie starego dachu i podtrzymującej go konstrukcji, drugi zaś polega na termomodernizacji i wymianie okien. Na te przedsięwzięcia pieniądze się znalazły, a wszystkie roboty powinny być zakończone w połowie kwietnia.
   Z czasem zaczęto jednak mówić o konieczności rozpoczęcia trzeciego etapu modernizacji, a więc wymianie misy basenu oraz instalacji doprowadzających oraz filtrujących wodę. Skąd ta zmiana? Oficjalnie mówi się, iż skoro robimy tak poważny remont, to warto przy okazji wymienić także misę. Według nieoficjalnych informacji zaś stara misa jest mocno uszkodzona (prawdopodobnie po spuszczeniu całej wody doszło do niszczących rozprężeń) i dlatego nie da się jej już ponownie napełnić. Koncepcja przyjęta przez władze Bytomia zakłada podział starego, mającego długość 33 metrów, basenu na dwie części: dużą - 25-metrową o jednolitej głębokości 2 metrów dla pływających oraz siedmiometrowy brodzik dla dzieci. W obu przypadkach do basenu włożone mają być nowe misy wykonane ze stali nierdzewnej.
   Żeby ten plan mógł być realizowany, potrzeba wielkich pieniędzy. Miasto chce większość z nich pozyskać między innymi z urzędu marszałkowskiego, ministerstwa sportu czy od konserwatora zabytków (nasz basen to zabytek!). Wcześniej jednak musi samo zapewnić w swym budżecie 10 milionów zł i rozstrzygnąć przetarg wyłaniający wykonawcę zadania. Prezydent Piotr Koj popierany przez radnych Platformy Obywatelskiej zgłosił więc propozycję zaciągnięcia kredytu bankowego na tę sumę. Jednak weto postawił koalicjant PO - Wspólny Bytom, który w specjalnym oświadczeniu stwierdził, że nie godzi się na dalsze zadłużanie miasta.
   Platforma posiadająca 10 głosów w Radzie Miejskiej (większość potrzebna do wygrania głosowania to 13) i prezydent Koj znaleźli się więc w trudnej sytuacji. Od początku było wiadomo, że ich pomysł poprze jedynie optujący za kontynuacją remontu pływalni radny niezależny Mariusz Wołosz. Rozpoczęło się więc rozpaczliwe szukanie poparcia, wszak sukces w postaci otwarcia kompleksowo odnowionego kąpieliska w roku wyborczym, to dla każdej władzy kwestia nie do przecenienia. 
Jak się dowiedzieliśmy rajca Platformy Wiesław Kurnik dzwonił do wielu opozycyjnych członków Rady usiłując ich namówić do głosowania za kredytem lub chociażby wstrzymania się od głosu, czy opuszczenia sali obrad w chwili podejmowania decyzji (przy mniejszej frekwencji podczas głosowania 11 głosów wystarczyłoby do przepchnięcia uchwały).
   Kurnik niczego nie wskórał, a debata poświęcona przyszłości kąpieliska i kredytowi zamieniła się w kilkugodzinną wojnę pomiędzy prezydentem i opozycją. Były bardzo ostre słowa, ataki personalne, licytowano się o to, kto więcej zrobił dla miasta, a kto mu bardziej zaszkodził. Opozycję zbulwersował już sam sposób, w jaki prezydent i PO chcieli przesądzić o wzięciu kredytu. Pomysł ten nie został zawarty w oddzielnym projekcie uchwały, jak było w zwyczaju dotychczas, ale włączony do długiej listy innych spraw. Tym samym w jednym projekcie uchwały znalazł się kredyt wartości 10 mln oraz takie kwestie, jak zapewnienie środków na zakup szaletów, likwidację dzikich wysypisk, czy dokapitalizowanie ochotniczej straży pożarnej oraz Bytomskiego Przedsiębiorstwa Komunalnego. Na prezydenta posypały się gromy. Rajca niezależny Henryk Bonk zarzucił prezydentowi prymitywne zmuszanie radnych popierających zapisy projektu do jednoczesnego i niezgodnego z ich wolą opowiedzenia się za kredytem. Inni mówili o chamstwie, hochsztaplerstwie, kompromitacji, żenadzie, szantażu i podstępie władz, a klub Lewica i Demokraci zgłosił poprawkę zmierzającą do usunięcia z projektu zapisu o kredycie. Przedstawiciele tego ugrupowania Krzysztof Wójcik oraz Jan Kazimierz Czubak przypominali dotychczasowe kredyty zaciągnięte przez Koja i pytali, dlaczego nie udaje mu się pozyskiwać zewnętrznych źródeł finansowania inwestycji. Poza tym twierdzili, że zwolnił doświadczonych pracowników obiektu przy Parkowej, a na ich miejsce przyjął niekompetentnych, którzy nie potrafili zadbać o pływalnię. Janusz Paczocha z Porozumienia dla Bytomia dociekał z kolei, czemu pieniędzy na nowe misy nie zabezpieczono w tegorocznym budżecie, albo czemu nie przeznaczono na ten cel nadwyżki budżetowej. Opozycja miała też pretensje do Koja, iż nie spróbował pozyskać jej do sprawy przedstawiając racjonalne argumenty. Teoretyczny sojusznik Koja Kazimierz Bartkowiak z WB skupił się natomiast na wskazywaniu przedsięwzięć już zapisanych w budżecie, które można by ograniczyć i tym samym uzbierać spora część potrzebnej sumy.
   Sam prezydent nie pozostawał dłużny swym adwersarzom. Wymieniając przeprowadzone za jego czasów inwestycje oskarżył lewicę o doprowadzenie do zapaści obiektów sportowych w tym basenu. Powołał się też na opinię ekipy remontującej dach kąpieliska, wedle której uległ on zniszczeniu wskutek braku konserwacji w minionych latach. Zdaniem Piotra Koja miasto musi wziąć 10 milionów kredytu, by w ogóle rozpocząć starania o dofinansowanie i najprawdopodobniej nie wykorzysta całej tej kwoty. W końcu prezydent emocjonalnie zaapelował, by radni bytomscy pamiętali o bytomianach chcących mieć basen. Opozycja była tym zbulwersowana.
   Ostarecznie Koj i Platforma jednak przegrali. Głosami Paczochy, Bonka, Prawa i Sprawiedliwości, LiD oraz WB Rada poparła poprawkę zakładającą usunięcie zapisu o kredycie z projektu uchwały. Po tej korekcie niemal wszyscy rajcowie przyjęli pozostałą część projektu.

TOMASZ NOWAK

Powrót


 
wpisz słowo
lub wyrażenie
szukanie zaawansowane
  ARCHIWUM NEWSÓW   
ŻYCIE MIASTA
Módlmy się za ofiary katastrofy


ŻYCIE MIASTA
UWAGA! Kolejny numer "Życia Bytomskiego" ukaże się we wtorek, 6 kwietnia
Jednocześnie informujemy, że w Wielki Piątek, nasze biuro ogłoszeń będzie czynne do godziny 12.

ŻYCIE MIASTA
Czad zabił dwie osoby
Niesprawny piec. Dwoje lokatorów domu przy ulicy Rodziewiczówny w starej części Rozbarku śmiertelnie zatruło się tlenkiem węgla. W minioną niedzielę n...

ŻYCIE MIASTA
Godziny pracy
Szanowni Czytelnicy i Ogłoszeniodawcy! Pierwszy w nowym roku numer "Życia Bytomskiego" ukaże się 4 stycznia. 22, 23 grudnia redakcja i biuro og...

ŻYCIE MIASTA
Szanowni Ogłoszeniodawcy!
Informujemy, że w piątek, 14 sierpnia nasze biuro ogłoszeń będzie czynne do godz. 12.00.

Pokaż wszystkie newsy archiwalne...
  NASZE AKCJE   
Panteon bytomski
Cykl artykułów o ludziach, którzy na przestrzeni wieków zasłużyli się dla Bytomia.

Alfabet bytomski Marcina Hałasia
Ukazywał się na łamach Życia Bytomskiego od czerwca do grudnia 2002r.

Odnawiamy cmentarz
Cykl artykułów poświęconych odnowie cmentarza bytomskiego.

     
© Życie Bytomskie 2005 projekt i realizacja: Frodo